Księga


Linki

Archiwum

2009
sierpień
kwiecień
2008
grudzień
sierpień
lipiec
kwiecień
2007
grudzień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
2006
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj

blog.pl

* * * * *
Design by Gingery

 

 

Blog

 






 Czy można kochać dwie osoby naraz? Kochać..tak samo mocno,a jednocześnie tak różnie.
I czemu życie jest takie poplątane?
 Konkluzje..? Tak. Jestem bardzo dziecinna i muszę się w życiu jeszcze wiele nauczyć. Być może zajmie mi to sporo czasu...


to,co czyni moje Jestem 2009-08-27 o godzinie 12:06:29

skomentuj (0)






Nie moge się doczekać,jak skasuje tego bloga..

Strasznie pobłądziłam.
Chyba postanowienie prowadzenia tego bloga do pewnego momentu w moim życiu jest jedynym postanowieniem,które się spełni;/ samo z siebie się spełni. 

KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ... :)) Umieram z Miłości do Ciebie!:*



to,co czyni moje Jestem 2009-04-11 o godzinie 22:00:34

skomentuj (1)






A psycholog był tylko wymówką.

 Niby się odezwałam pierwsza,a jednak nie,nie mam do siebie pretensji,nieważne. On napisał pierwszy. I zadzwonił. Nie wiem,czy sam z siebie,czy wyszło tak,że ja tego chcę. W każdym razie znowu zamarzła mi ręka. Ta sama. Nie wiem,po prostu lubię trzymać telefon w lewej ręce. Dziwne,czemu nie mogłam zmienić? :)
 Niby nad sobą panuję,niby wszystko jest ok,ale co miał znaczyć dzisiejszy dzień? Nie rozumiem tego. Przecież miało być tak,że już nie jestem głupią gęsią,która da się nabrać na coś takiego. Nie,nie zakochałam się. Po prostu jest...cząstką swiata,która gdzieś tam sobie istnieje i jest dla mnie w dziwnie szczególny sposób ważna. Cząstką swiata,której życzę jak najlepiej, której szczęścia bezinteresownie chcę. Niby jest mi fajnie, niby chcę zatrzymać ten stan,ale podświadomie marzę o tym,żeby posunąć się krok naprzód. Po prostu nie chcę tego stracić. Nie chcę stracić jego słów, jego wyrazów, jego głosu, jego śmiechu...
 Z drugiej strony,mam przecież swoj juz nieźle poukładany świat, mam swoje sprawy, problemy..i wiem,że to nie będzie miało sensu. Jednocześnie chcę żeby było inaczej. Stara spiewa,walka rozum vs serce;].
 Niewątpliwie jednak wiem,że jest przeznaczenie. Bóg, który w jakiś sobie tylko znany spsób panuje nad tym światem i w bardzo zawiły sposób znajduje najprostsze rozwiązania. Jakaś magiczna harmonia. Rozkładam ręce i idę dalej. Ktoś będzie musiał cierpieć,przecież zawsze tak jest. Obym to była tylko ja.
 P.S. Kocham M. całym sercem.


to,co czyni moje Jestem 2008-12-20 o godzinie 22:34:43

skomentuj (1)






To jakiś obłęd,poważnie.Zastanawiam się właśnie,czemu ludzie ranią siebie samych w tak głupi i perfidny sposób. Może to jakiś znak,że w sumie nigdy nie posunęłam się za daleko.Ale co mi jest?!
 Ok,więc od początku. Poznałam pana,nazwijmy go,Ł. Nawet przez myśl mi nie przyszło,że nagle stanie się ze mną coś tak dziwnego.Myślałam,że to ja nad wszystkim panuję,że to ja jestem górą,że...eh,szkoda gadać.To były tylko 2 rozmowy.I...i ta wczorajsz? 2 godziny chodziłam koło bloku i rozmawiałam z nim przez telefon(dobra,pomijam rachunek).Zamarzła mi ręka..czemu on jest taki wyjątkowy i pociągający? Czemu tak bardzo nie chcę stracić z nim kontakt? Kurwa,o czym ja w ogóle do siebie rozmawiam! Przecież to jest jakiś obłęd,Boże! Jednak zostało mi coś z dziecinnego krasnala,nadal nim jestem i tyle!Życie mnie niczego nie nauczyło,do niczego nie potrafię podejść z dystansem,we wszystko angażuję się natychmiast i w jakiś chory sposób..
 M. - to samo. Cierpi,widzę,że cierpi. Ona,On,może..D. Nie wiem,ale również na własne życzenie...dlaczego ten świat taki jest? Dlaczego ludzie tacy są? :(
Cel na dzisiaj - nie odezwac się do Ł. NIE,NIE,NIE!! Boże,co mi w ogóle przyszło do głowy. Jak dowiedziałam się,że jest psychologiem,powinnam udać,że trafił mnie meteoryt!! :((


to,co czyni moje Jestem 2008-12-20 o godzinie 12:04:19

skomentuj (0)






Mogłoby być naprawdę fajne. Mogłoby być miło,świątecznie...a tu będzie dupa,na pewno.Zawsze tak jest,niestety.Zawsze się coś popsuje i wychodzi dupa.A potem będzie znowu myślenie,jak to wszystko odkręcić.A jest jeszcze szansa,żeby nie zakręcać.Czemu mnie nikt nie słucha? :(


to,co czyni moje Jestem 2008-12-16 o godzinie 16:59:02

skomentuj (1)






Jest mi tu dobrze. Mówiąc szczerze,najszczerzej,jak potrafię-jest o niebo lepiej,niż w liceum.Choć bywa ciężko,choć nauki jest nieporównywalnie więcej,choć mam swoje wzloty i upadki,choć dzisiejszy dzień zaczął się fatalnie. Czy dobrze wybrałam? Nie wiem,bo skąd mam wiedzieć. Wybrałam chyba jedną z najbardziej specyficznych,najbardziej żmudnych i niepewnych dróg.Nie wiem,co mi strzeliło do głowy:). Choć z drugiej strony...strasznie się cieszę,że dostałam tak wielką szansę. I boję jednocześnie,że...że mnie wyrzucą?
 "Z medycyną jest jak z miłością - nigdy do końca, nigdy na pewno."
Tak, tak. I właśnie to motto mnie teraz prowadzi. Uczę się, kim być. Uczę się kształtować swój charakter,do końca. Uczę się swojego powołania. Pracuję nad sobą. I choć mi nie wychodzi,naprawdę mi nie wychodzi ta praca,to nie tracę nadziei. Nadal wierzę,że w końcu uda mi się wstać o 6, nadal wierzę,że uda mi się krok po kroczku realizować to,co sobie zaplanowałam. Bo czasem trzeba się popłakać, czasem mocno zagryźć zęby, czasem trzeba w coś mocno przywalić. Ale potem natychmiast się opanować i drążyć dalej.
Wcale nie czuję się dorosła. Dziwne rzeczy się ogólnie ze mną dzieją,bo nie poczułam żadnej większej różnicy-nadal jestem tą samą Karcią,codziennie muszę zadzwonić do Mamy,bo inaczej bardzo tęsknię,mam bałagan i nie starcza mi pieniędzy.To taka jakby karna kolonia.
 Nie mogę się doczekać świąt. Bardzo chcę zobaczyć Mamę, Babcię,Ewę,Mikołaja,Olę i Andrzeja. I przede wszystkim dzieci..
Antosia :).
 Strasznie za nimi tęsknię...
walczymy dalej,nie ma co ;).




to,co czyni moje Jestem 2008-12-15 o godzinie 21:10:57

skomentuj (0)






 Hallo darkness,my old friend. I've got to talk with you again

jest strasznie późno,a ja postanowiłam napisać notkę. Ostatnimi czasy wszystko toczy się niby szybko,a jednak się wlecze. Niby wszystko się zmienia, a jednak ciągle jest takie samo. Czarna dziura,dylatacja czasowa-nie wiem.
Najbardziej nie lubię w sobie...braku asertywności?
Napiszę. Wkrótce walnę taką notkę,że sama się zdziwię.




to,co czyni moje Jestem 2008-12-14 o godzinie 01:40:07

skomentuj (0)